Inne Moje gotowanie

Tarta – wytrawny miszmasz

Aż wstyd przyznać, ale wytrawne tarty się bardzo świeżym odkryciem w mojej kuchennej karierze… A szkoda, bo są świetnym pomysłem na obiad, kolację czy spotkanie ze znajomymi. Jej największym atutem jest to, że tak naprawdę można wrzucić do niej wszystko. Dlatego właśnie nie mam jednego przepisu i najczęściej improwizuję korzystając z zasobów lodówki.

Składniki na spód (te są niezmienne):

  • 150g margaryny/masła w temperaturze pokojowej
  • 250g mąki
  • 1 jajo
  • łyżka mleka
  • łyżeczka soli

Wszystkie składniki wrzucam do miski i łącze je w gładkie ciasto. Nie powinno się kleić, więc w razie potrzeby dosypuję mąki. Gotowe wkładam na jakieś pół godziny do lodówki. (Zdarzało mi się pomijać chłodzenie i także wyszło.)

Po tym czasie wykładam ciasto na blaszkę o średnicy około 28cm, pamiętając aby zrobić jak najwyższe brzegi. Nakłuwam je widelcem i dodaję obciążenie, żeby nie wyrosło nierównomiernie. Używam do tego mniejszej blaszki, jednak wiem, że sprawdzają się także wyparzone kamyczki. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 180°C na 15 minut. Następnie ściągam obciążenie i piekę kolejne 15 minut (ten czas można oczywiście skrócić jeśli zobaczymy, że się przypieka zbyt mocno).

Składniki na wypełnienie:

  • mały brokuł
  • pół małej cukinii
  • pierś z kurczaka
  • garść pomidorków koktajlowych
  • feta według uznania
  • 3 jaja
  • dwie łyżki jogurtu naturalnego
  • mała cebula pokrojona w kostkę
  • kilka plasterków sera żółtego pokrojonych w kostkę
  • przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka – według uznania

Podane składniki użyłam do tarty zaprezentowanej na zdjęciach, jednak można dowolnie komponować smaki. Zdarzało mi się wrzucać kiełbasę zamiast kurczaka, paprykę, kukurydzę, gotowane jajko, mozzarelle – tak naprawdę wszystko, na co ma się ochotę 🙂

Brokuła pokrojonego w różyczki (albo jeszcze mniejsze kawałki) gotuję wcześniej w osolonej wodzie (lubię kiedy jest niemalże rozgotowany), kurczaka pokrojonego w kostkę obsmażam w przyprawie do gyrosa (smakuje także bez dodatków), na tej samej patelni chwilę duszę drobno pokrojoną cukinię. Pomidorki kroję na ćwiartki lub połówki, fetę w kostkę. Wszystko wykładam na podpieczony spód.

W osobnej misce roztrzepuję jajka i łączę je z jogurtem, cebulą, serem żółtym i przyprawami – jest to także stały element każdej mojej tarty. Od tej mieszanki zależy jak bardzo stałą konsystencję będzie miało nasze danie. Jajek śmiało można użyć więcej. Wylewam wszystko na spód z farszem upewniając się, że zalewa równomiernie rozeszła się po całym cieście. Wkładam do piekarnika na jakieś 25 minut (nadal w 180°C).

Gotową tartę można podać z różnego rodzaju sosami (np. czosnkowym) lub najzwyczajniej z ketchupem.

Smacznego!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *